RSS
sobota, 07 lutego 2015

 

Mam dużo różnych przemyśleń. Jednych nudnych, innych zapewne ciekawych. Wszystko kumuluję w głowie. Nie umiem się zebrać i nadać temu kształt liter jak kiedyś.

Widzę, że ludzie  zaglądają na bloga , czy przez przypadek czy może z ciekawości, że pojawi się nowy wpis. U mnie cisza, kilka krótkich postów, kilka piosenek. Ot i tyle póki co...

Miłej soboty.

piątek, 16 stycznia 2015
niedziela, 11 stycznia 2015

Na jakość życia jakie wiedziemy zasadniczo wpływają ludzie jacy w naszym życiu się znajdują. Dokładniej rzecz ujmując sami ludzie to raz, a dwa to relacje jakie z nimi mamy.

Otaczajmy się ludźmi, dzięki którymi jesteśmy lepsi, którzy wymagają od nas wysiłku intelektualnego. Osobami, które trwają przy nas gdy jest dobrze i gdy jest źle. Gdy takie osoby już są, pielęgnujmy relacje z nimi. Relacja jest pełna gdy obie strony coś dają i coś otrzymują.

Wymagajmy od siebie więcej, wznośmy się na wyżyny naszych możliwości. Uczmy się od innych ludzi. Dawajmy przykład innym.

 

 

środa, 31 grudnia 2014

Dla wszystkich czytelników życzenia niezwykłego Nowego Roku 2015, który lada chwila nastąpi składa Maiyah.

:-)

Ściskam

piątek, 19 grudnia 2014

19/12/2014

Niecały tydzień do Świąt.

Tuż przed godz.22, mamy 10C. Powinien padać śnieg.

Pada. Przepraszam leje za oknem. Mam katar jak przedszkolak, który z glutem u nosa zasuwa po sali przedszkolnej.

Jakaś fatalna seria.  Mówią, nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Tylko, że jak coś ciągiem się nie udaje to szlag jasny ma prawo człowieka trafić, prawda? Jak się robi dużo, w różnej materii to choć statystycznie sukces gdzieś powinien się kryć.

Mówi się, że porażki najwięcej uczą. Zapewne będę geniuszem, jak już sukcesy zaczną się mnożyć po serii niepowodzeń.

Boże i jeszcze jutro czeka mnie sprzątanie.... Dammit.

 

 

piątek, 12 grudnia 2014

Dla garstki osób, która tutaj zagląda :). Tak na dobranoc.

 

 

czwartek, 27 listopada 2014

Jest zimno-buro. Szaro-buro. Ten koniec listopada, krótki dzień sprzyja przytulaniom. Kto urodził się w wakacje ręka w górę :).

Najchętniej bym się zakopała w kołdrze, może inaczej wtuliła i potem zabunkrowała w kołdrze i tak spała do rana.

 

 

 

 

 

 

wtorek, 18 listopada 2014

 

Sklep. Stoję w kolejce do kasy. Jest długa kolejka. Gdy dotarłam już do kasy z zakupami i Pani zainkasowała odpowiednią kwotę, Pani pyta: "Chłopiec czy dziewczynka"?. Pada moje "Słucham?". W jednej sekundzie moje myśli krążą wokół tematu że jestem w ciąży i że to widać. Owszem mam na sobie mój ulubiony płaszcz typu oversize. Owszem... Nagle doznaję olśnienia ależ ja przecież nie jestem w ciąży! O co tej kobiecie chodzi. Poproszono mnie o kupno kaszek dla dzieci, i miła Pani chciała poznać płeć dziecka aby jako gratis dodać łyżeczkę do jedzenia kaszki. Różowa dla dziewczynek, niebieska dla chłopców. Pani była lekko zdziwiona moim 'Słucham' ja byłam lekko skonsternowana jej pytaniem.

Hmmm.

Właśnie jak to piszę uświadomiłam sobie jedną rzecz. Nie wiem dlaczego się wystraszyłam, że zaciążyłam. Skoro Pani pytała o płeć to miała na myśli dziecko, które siłą rzeczy już jest na świecie i wcina kaszki. A mnie jakoś ruszyło to, że po mnie widać że jestem w ciąży.

Nie, nie jestem :).

 

sobota, 15 listopada 2014

Z dnia nadzień się przeziębiłam.

Zamiast korzystać z weekendu, ładować akumulatory na nadchodzący tydzień:

- kicham

- mój nos jest niczym fontanna di Trevi

- łeb mi pęka przy nagłej zmianie pozycji głowy

- snuję się w piżamie w kraby po domu i szlag mnie już trafia bo się nudzę, ileż można oglądać jakiś film, serial czy coś czytać ...

Zaraz zwariuję!

 

 

wtorek, 11 listopada 2014

Słowem wstępu...

Powszechnie uważa się, że to kobiety mają ciśnienie na zamążpójście. Mówi się, że mają parcie na wicie gniazdka, męża, dzieci i całą tą otoczkę. Uważa się, że kobiety zamieniają się w harpie, które czyhają na biednych Panów aby tylko im zakręcić w głowie, kusić aby wreszcie zaciągnąć nieszczęsnego faceta przed ołtarz.

Mężczyzna z kolei to ten biedny motyl, który niewinne sobie fruwa (przypomina mi się postać z filmu z młodym Łazuką - tak apropos motyla) i na którego czyha z siatką jakaś miłośniczka owadów. Chce biedaka złapać w swą sieć, zaciągnąć do kieratu (dom-rodzina-praca) i następnie wbić mu w odwłok szpilkę i przytwierdzić na stałe do klasera.

Szanowi Panowie, jeśli dajecie się 'złapać' do owego kieratu a tego nie chcieliście a w jakiś sposób na was to wymuszono to stanowi to o waszej słabości. 'Prawdziwy' mężczyzna (o jak to sztampowo brzmi) jak się decyduje na poważny związek, dom, dzieci powinien wiedzieć, że niestety świat się nico a może dużo zmieni bo pojawią się nowe obowiązki, priorytety, czas wolny będzie musiał dzielić i nie tylko koncentrować się na sobie. Aż patrzeć nie mogę na narzekających facetów, którzy utyskują na to jak im źle. No sorry bycie dorosłym, to też podejmowanie decyzji i branie za nie odpowiedzialności.

Co do Pań. Tak, Paniom też odpija ale kobiety trzeba po części zrozumieć. Jeśli kobieta jest w stałym związku, jest szczęśliwa, oboje (on i ona) chcą mieć w przyszłości dzieciaki to trzeba zrozumieć Drodzy Panowie, że niestety zegar biologiczny dla kobiet działa na niekorzyść i odkładanie pewnych decyzji na za 5, 10 lat może mieć drastyczne skutki. Natomiast nie podoba mi się to, że kobiety ulegają naciskom i wewnętrznym i otoczenia, wiążą się z mężczyznami, z którymi szczęśliwe nie będą a robią to tylko po to aby założyć rodzinę. Kolejną granicą po skończonych studiach, zaczyna być magiczna '30-stka' itd na tak ładnie zwane ustatkowanie się. Kobiety nie da się nic na siłę zrobić, a robienie czegoś jeśli się nie jest przekonanym tylko po to aby wpaść w pewien schemat, który ma nam przynieść szczęście mężczyzna-dom-rodzina to głupota.

A co do tytułowego mężczyzny co żony szukał. Rozmawiałam jakiś czas temu z kolegą. Rozmowa typu co u mnie, co u Ciebie itd. Nagle pada - szukam żony. U mnie lekka konsternacja :) i zaskoczenie, a okazuje się, że on mówi na serio.  Co mu się porobiło? On i małżeństwo? Rozumiem, że chciałby mieć kogoś stałego itd ale okazuje się, że Panowie mają też potrzebę gniazdownictwa. Muszę przyznać, że to było urocze. Niech mu się wiedzie :).

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39